wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
monolog satyryczny


Z A U F A N I E



Nie rozumiem słowa ” n a d z i e j a „.

O co tu biega ?

Z robisz coś - jest zrobione.

Trafisz jakiś grosz - pędzisz do butiku.

Jesteś ambitny - skoczysz powyżej pasa.

Co tu ma do roboty n a d z i e j a ?

Nie rozumiem słowa.

W jakim to języku ?

F a j t ł a p o w s k i m .

N i e u d a c z n i c k i m .



A już taka ” t ę s k n o t a „ -

to tylko wzruszyć ramionami.

Niby dlaczego miałoby się tęsknić ?

Mam dwóch synów. Już n a s w o i m .

Chcę z nimi pobyć - wsiadam w brykę

albo oni w swoje s z y b k o – d r y n d y .

Po sprawie.

Raz w życiu się - głupia małpa - zakochałam.

Szaleńczo.

A ściślej mówiąc : z a j e b i ś c i e .

Przyznaję… jak na świętej psychoanalizie : t ę s k n i ł a m .

Jak Księżyc za roślinnością.

Było, minęło.



Ludzie - wszystkim radzę mieć takie zaufanie

do r z e c z y w i s t o ś c i - jak ja.
komentarze [ 0] Chcesz skomentowa? utw?r? Zaloguj lub zarejestruj si?


Copyright by miastopisarzy.pl