wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Ola projektantką mody część 1
Nad Los Angeles świeci słońce, a ptaszki ćwierkają wesoło, co wręcz zachęca do długiego spaceru. Tylko Ola Moron siedzi przy biurku w swoim pokoju w rodzinnej posiadłości Moronów i słuchając głośno piosenki ‘’Ooh la la’’ Roda Stewarta szkicuje ubrania, rozmyślając przy tym nad swoim nowym pomysłem. Na chwilę zamknęła oczy i zobaczyła szyld z napisem ‘’ dom mody u Oli.’’ Nagle do pokoju weszła jej mama. Była bardzo zdenerwowana. Basia cała się trzęsła, a w garści ściskała gazetę.
- Mamuś czemu jesteś taka zła? – pyta Ola.
Kobieta rzuciła na blat biurka gazetę otwartą na pierwszej stronie z dużym zdjęciem jej ojca.
- Co taty zdjęcie robi na czołówce tego brukowca?
- Masz czytaj kim jest wasz ojciec.
- Kuba Moron znany w świecie mafijnym jako Krwawy Max –czyta Ola. -Mamo, chyba nie wierzysz w to, że tata jest gangsterem?
- Sama nie wiem.
- To jakiś stek wyssanych z palca bzdur.
- Czytaj dalej.
- Krwawy Max, który na co dzień zajmuje się sutenerstwem, handlem żywym towarem oraz dilerką. Dziś na pasach została przez niego śmiertelnie potracona młoda kobieta – czyta dalej Ola.
- Sama widzisz z kim my mieszkamy pod jednym dachem. – Ale to się niedługo zmieni obiecuję.
– To dobrze, bo ja postanowiłam, że zostanę kreatorką mody.
– Tak się cieszę, że chociaż ty zaistniejesz – odparła Basia. – Na arenie świata mody.
Tomek, młodszy brat Oli, wpadł do pokoju.
- Tata wrócił – poinformował.
Kobieta niespodziewanie się zerwała i wybiegł. Chłopiec podążył za mamą. Ola cichaczem zeszła na dół stanęła obok kuchni tak, że rodzice jej nie widzieli, ale ona mogła wszystko słyszeć.
– Ja haruję od rana do wieczora! – krzyczał mężczyzna. - Wracam zmęczony po ciężkim dniu do domu i co zastaję puste gary.
– Od dziś rób sobie sam posiłki! – Koniec z praniem, gotowaniem. - Mam, już dość bycia wieczną kurą domową. Dla ciebie zrezygnowałam z własnych marzeń po to byś ty mógł się spełniać. Ale miarka się przebrała odchodzę.
Ola, by nie zostać przyłapaną na podsłuchiwaniu pobiegła, do swojego pokoju przymykając drzwi. Usiadła na łóżku nie mogąc uwierzyć w to, co usłyszała. Pewnym krokiem wychodzi z pokoju i kieruje się do sypialni rodziców. Ola weszła bez pukania jej mama, siedziała przy toaletce, a na jej blacie leżały rozsypane tabletki nasenne.

komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl