wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
To jest przyjaźń czy kochanie?
Sara nie mogła w to uwierzyć. Przyjaźniła się z Danielem już dłuższy czas. Gdy się poznali od razu coś między nimi zaiskrzyło, mimo iż nie był on w najlepszym stanie. W ciągu najbliższych miesięcy sie zakumplowali. Razem spotykali się, pili i rozmawiali. Gdy Daniel poznal Elize bardzo im kibicowała. Doradzala mu, słuchała o niej i zazdrościła mu szczęścia.
Siedzieli sobie w najlepsze w centrum handlowym. Po raz kolejny opowiadał Sarze, jaka to Eliza jest super. Jak jest dla niego najważniejsza. Po chwili weszli na nieciekawy dla dziewczyny temat. Wiedziała jakie Daniel miał podejście do przyjaźni damsko-męskiej. Jakie podejście miał na początku, gdy się poznali. Myślała, że ten pogląd już dawno mu się zmienił. Właśnie utwierdzała się w przekonaniu że nadal myślał tak samo.
-Chcesz mi powiedzieć, że nic się nie zmieniło?
-A dlaczego miałoby się coś zmienić?
-Jak to? Przecież my chyba jesteśmy dowodem na to, że można się przyjaźnić.
-Sara, proszę Cię. Przecież to jasne, że to wszystko jest czasowe. Gdyby Eliza kazała mi, abyśmy zerwali kontakt to już bym się więcej do Ciebie nie odezwał. To przecież jasne. Ona jest najważniejsza.
-Naprawde zerwalbys ze mną kontakt? I mówisz to z takim spokojem?
Daniel uśmiechnął się i kontynuował.
-Spokojnie. Nie zrobi tego. Przecież nawet nie wie, że się znamy.
-Zaraz. Co powiedziałeś? Jak to o nas nie wie?
-Dobrze słyszałaś. Eliza nie wie, że się w ogóle znamy. Tak jest lepiej.
-I uważasz, że to jest w porządku? Wobec niej. Czy wobec mnie. W ogóle co jej mówisz, gdy się ze mną spotykasz?
-A czasem że idę się spotkać z kolegami, że muszę zostać w domu się pouczyć czy odpoczywam.
Sara już nie mogła tego słuchać. Oszukiwał je obie. Co prawda jego ukochana była bardziej, ale nie zmieniało to faktu jak podle się czuła. Czuła się nic nie warta. Oszukana. Przez parę miesięcy myślała, że Daniel jest jej bratnią duszą. Patrzył jej prosto w oczy, zwierzał się i sprawiał, że coraz bardziej mu ufała.
Kiedy spojrzała na niego ostatni raz poczuła przeszywający ból, który rozdzierał ją od środka. W oczach stanęły jej łzy. Odwróciła głowę, próbując się opanować. Kiedy dotarło do niej, że będzie tylko gorzej, postanowiła odejść. Przecież Daniel tylko wbijał jej nóż w serce.


---------------------------------------------------------
Daniel patrzył jej prosto w oczy.
-Przepraszam Cię. Nie chciałem, abyś tak źle się przeze mnie czuła. Nie miałem pojęcia że tak bardzo to Cię obchodzi.
W oczach Sary widział ogniki złości. Jednak głos miała opanowany.
-Myslalam, że się przyjaźnimy. Że nas coś łączy. A tymczasem okazało się, że ukrywasz mnie przed światem. Nie powiedziałeś o naszej znajomości swojej dziewczynie. Twoja rodzina myśli, że nigdy się nie spotkaliśmy. A dla mnie było to coś naprawdę ważnego. Ty byłeś ważny. Nasza przyjaźń była ważna.
Chłopakowi było głupio. Chciał jej wiele rzeczy powiedzieć, ale nie miał odwagi. Postanowił ostatni raz wyciągnąć ją na piwo w plener. Mieli takie swoje ulubione miejsca. Sara nie za bardzo chciała się zgodzić, ale jakoś udało się mu ją przekonać.
Za wiele nie rozmawiali. On nie wiedział od czego zacząć a ona zatopila się w rozmyślaniach. Wyrwał go z nich.
- Naprawdę Cię przepraszam. Nie chciałem żeby tak wyszło.
Sara się nie odzywała, nie mogła nawet popatrzeć mu w oczy. Danielowi za to zaczął się rozwiązywać język.
-Masz prawo się złościć. Tak, ukrywałem Cię przed światem. O naszej bliższej znajomości powiedziałem tylko Maćkowi. Eliza.. Gdyby wiedziała jak dobrze się dogadujemy kazalaby mi zerwać z Tobą znajomość. Przecież nie chciałbym przestać się z Tobą spotykać.. Nie mógłbym..
Chłopak się rozkręcał. Popatrzyła na niego.
-Sara.. To wcale nie tak, że jesteś dla mnie nikim. Przecież o tym wiesz.
-Wiem? Tak mi się wydawało, ale niedawno bardzo mocno przekonałam się o tym, jak bardzo się mylę.
-Sara, błagam Cię. Cały czas uważam, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje. A to z jednego prostego powodu. W którymś momencie któraś ze stron coś do tej drugiej poczuje. I to dlatego tak uważam.
Zamilknął na chwilę. Cieszył się, że coś wypili. Musiał trochę się rozluźnić.
-Myslałem, że wiesz to. Nie mogę Cię nazwać przyjaciółką. Nigdy nią dla mnie nie byłaś. Od momentu jak Cię poznałem wiedziałem że będziesz dla mnie ważna. Już nie pamiętasz jak próbowałem do Ciebie zagadać na facebooku? Gdybyś mnie w pierwszej chwili nie olała to nie byłoby Elizy. Liczyłabyś się Ty. I tylko Ty.
Patrzył jej głęboko w oczy. Nie wiedziała co o tym myśleć. Nie mogła uwierzyć w to co słyszy. Był tak blisko niej, zaskoczył ją pocałunkiem. Był taki ciepły. Kiedy się od niej odsunął miała w oczach pytanie.
-Teraz rozumiesz? Nigdy nie moglibyśmy być przyjaciółmi bo ja zawsze chciałbym czegoś innego. Zakochałem się w Tobie. Jak wariat. Jak cholerny wariat.
Jak ostatnio rozmawialiśmy nie poszło dobrze. Nie chciałem Cię skrzywdzić. Ty się nie odzywałaś. Nie mogłem wytrzymać. Dotarło do mnie, jak bardzo za Tobą tęsknię. Myślisz że łatwo mi było o tym wszystkim powiedzieć? Zerwalem z Elizą. Wydawało mi się, że coś do niej czuję. Ale przecież to z Tobą chciałem spędzać jak najwięcej czasu. To Tobą chciałem się chwalić całemu światu. Kocham Cię.. Słyszysz?
-Nie wiem co powiedzieć.. Daniel.. Ja..
Kiedy pocałował ją po raz drugi wszystkie jej obawy stopniały. To, co jej mówił, jak to robił i jak na nią patrzył sprawiało, że się przy nim rozpływała. Też to wszystko czuła. Kiedy się do niego przytuliła po raz pierwszy poczuła bezgraniczne szczęście.
komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl